Dziewczyna z zapałem przygotowywała się na spotkanie z nowo
poznanym chłopakiem. Chciała go poznać i porozmawiać z nim na różne tematy,
chciała po prostu wyżalić się. Nie miała poza nim nikogo innego. Ola wyjechała
do cioci, Bartka ani Damiana nie chciała widzieć a Agnieszki miała dość. W końcu
wyszła na umówione spotkanie. Było gorąco, więc ubrała krótkie spodenki a do
tego przewiewną bluzkę. Miała nadzieję, że pozna bliżej Rafała i nie zepsuje
kolejnej rzeczy, na której jej zależało. Gdy dochodziła do ustalonego miejsca
chłopak już na nią czekał.
- Cześć!
- Hej- odpowiedziała Natalia- przepraszam Cię, że wczoraj na
Ciebie się wydarłam.
- Nic się nie stało. Zresztą to była Twoja sprawa i nie
powinienem się wtrącać. Chodź…- chłopak zabrał ją na lody. Po dłuższej chwili
dziewczyna zauważyła Bartka, który najwidoczniej szedł w stronę jej domu z
jakimś bukietem kwiatów. Natalia nie mogła uwierzyć w to co widziała. Oniemiała
na chwilę po czym poprosiła chłopaka, żeby stąd poszli. Zauważył ją Bartek.
- Natalia! Czekaj, proszę Cię!- chłopak biegł w jej
kierunku. Dziewczyna udawała, że wogle jego nie słyszy. Po chwili poczuła
ciepły dotyk. To on, Bartek.
- Posłuchaj, proszę Cię. Ja Cie kocham i nie chce Cię
stracić. Nie rozumiesz tego?- dziewczyna miała w oczach łzy i nie wiedziała co
robić. Milczała. Chłopak przytulił ją mocno i przeprosił ją jeszcze raz.
- Wybaczysz mi? Proszę…- dziewczyna nie wiedziała co o tym
myśleć. Było tego za dużo, stanowczo za dużo. Patrzyła prosto w jego oczy i nie
umiała odpowiedzieć, miała pustkę w głowie. Bartek pocałował ją delikatnie w
czoło i powiedział
- Jeszcze raz przepraszam, zastanów się i powiedz mi potem…-
ze zrezygnowaniem odchodził lecz wiedział, że się nie podda tak samo myślała o
tym Natalia.
Na to wszystko patrzał zdziwiony Rafał. Spytał się jej czy
wszystko dobrze i odprowadził ją do domu.
- Słuchaj… z tego co widziałem, jemu naprawdę na Tobie
zależy- wykrztusił z siebie chłopak- Nie zmarnuj tego…
- Nawet nie wiesz o co chodzi.
- Ale widzę jak się stara. Co chwile do Ciebie wydzwania,
pisze sms-y i jeszcze4 przychodzi do Ciebie z kwiatami. Jeśli chciałabyś
jeszcze kiedyś pogadać to zadzwoń- Rafał puścił oczko do dziewczyny i podał jej
karteczkę, , na której był jego numer telefonu.
Natalia podziękowała mu, że chciał się z nią spotkać i
weszła do domu. Miało być całkiem inaczej- radośnie! Wszystko okazało się
katastrofą. Po chwili zadzwonił telefon- numer Oli. Ucieszona odebrała.
- Cześć, Natka! Mogę za chwilę do Ciebie wpaść?
- Pewnie, tylko jak już to za około 30 minut bo..yy.. muszę
dokończyć sprzątać- po raz pierwszy dziewczyna okłamała swoją przyjaciółkę.
Było jej z tym ciężko, ale musiała chociaż trochę odreagować spotkanie z
Bartkiem a na razie nie chciała o tym mówić nikomu, nawet Oli. Po paru minutach
usłyszała dzwonek do drzwi. Jak zwykle poszła otworzyć Wiktoria
- Hej, Wika! Jest siostra?
- Do góry…
- Dzięki- przyjaciółka uśmiechnęła się i poszła do pokoju
Natalii.
- Cześć!- uścisnęła ją Natka- Super, że przyjechałaś, ale
dlaczego tak wcześnie miałaś być dopiero za tydzień.
- Wiem. Postanowiłam przyjechać bo słyszałam, że jakaś
dziewczyna nie wie co robić…
- Dzięki! Chcesz zostać na noc?
- Pewnie!- uśmiechnęła się Ola. Długo jeszcze rozmawiały o
Bartku, Damianie i Rafale. W końcu od czego są przyjaciółki? Potem oglądnęły
przeróżne filmy i postanowiły się położyć.
----------------------------------------------------------------------------------
Rozdział taki sobie, ale ważne, ze jest. Pisałam go na szybko, ponieważ mam nauki po uszy.
Pierwszy dzień nowej szkoły a już 5 kartkówek i 2 sprawdziany. Okropność! :'(
Jak przeczytasz to skomentuj, proszę ;)