piątek, 27 lipca 2012

Rozdział II


Wieczorem Natalia z podekscytowaniem szykowała się na koncert. Przyszła Ola. Dziewczyny pomagały wybierać sukienki, sweterki, bluzki, spodnie, spódniczki, buty i biżuterię. Powoli miały tego dosyć, przeszukały całą szafę. W końcu Natalia wybrała beżową, plisowaną spódniczkę, która sponad rok leżała w szafie, ponieważ dziewczyna uważała, że nikomu się w niej nie pokaże, ale wiadomo, jak coś będzie w modzie, od razu chce się to mieć. W spódniczkę włożyła bluzkę w kwiatki, którą pożyczyła od mamy, wiadomo, że niektóre rzeczy się przywłaszcza, więc tak i też było z tą bluzką. W końcu wybrała buty- beżowe conversy. Zestaw wspaniale do niej pasował! Ola natomiast ubrała czarną sukienkę, którą kupiła w ten dzień na zakupach. Miała szczęście, że dostała od Natalii czarne balerinki, ponieważ dziewczyna ma w zwyczaju nosić tylko glany. Dziewczyny uczesały się i wymalowały. Natalia pomalowała lekko oczy- beżowym cieniem, ponieważ nie chciała wyglądać jak jakiś plastik, nie lubiła takich dziewczyn, które nie miały nic innego do robienia niż obgadywanie. Nagle w pokoju pojawił się Damian, okazało się, że Wiktoria go wpuściła.
- Cześć dziewczyny. Jesteście już gotowe?- zapytał ze zniecierpliwieniem chłopak.
- Pewnie!- krzyknęły chórem. Zeszli na dół po czym udali się na imprezę.
Przyjaciółki zobaczyły czekającego przed ich domem Alexa. Podobał się on Oli, a ona jemu. Niestety nikt nie chciał zrobić pierwszego kroku.
- Hej! Wsiadajcie do samochodu- krzyknął chłopak.
W aucie wszyscy słuchali oczywiście Nirvany. W tym wieku, prawie wszyscy w ich mieście słuchali metalu, rocka, punku, grunge i podobnej muzyki. Po dziesięciu minutach byli na miejscu. Już w oddali było słychać pierwsze brzmienia i próby zespołu. Dżem był jednym z podziwianych zespołów, więc gdy dowiedziano się o ich koncercie, grupka była wniebowzięta.
- To co? Chodźcie!- zawołali chłopaki do dziewczyn. Alex wziął Ole do pobliskiej budki z lodami, a Natalia z Damianem poszli pod scenę. To znaczy nie do końca pod scenę tylko koło niej, ponieważ rzadko kto mógł do niej dotrzeć przez tłum młodzieży w pogo. Alex przytulił Natkę po czym oboje pobiegli na ławkę. Po chwili zjawiła się obca dziewczyna.
- Cześć Agnieszka!- powiedział do niej Damian po czym ona pocałowała go w policzek. Natalia skamieniała- Agnieszka, to jest Natka- Natalia poczuła ukłucie w sercu, nie mogła tego znieść! Jak on tak mógł?!
- Yyy… hej, przepraszam, ale muszę już iść rozbolała mnie… głowa- Natalia uciekała jak najdalej od Damiana. Chciała być sama. Nie mogła wybaczyć sobie tego, że znowu się nim tak zauroczyła a on znowu miał to gdzieś. Po powrocie do domu, dziewczyna cały czas płakała. Gdy wchodziła na facebooka Damian pisał jej o co chodzi, dlaczego tak szybko sobie poszła. Natalia nie mogła mu odpisać, z resztą co miała odpisać, że uciekła jak dziecko, dlatego iż nie mogła patrzeć jak on jest w objęciach innej dziewczyny?! O nie! Gdy już doszła do domu ubrała się w piżamę, umyła i poszła spać. Na drugi dzień Natkę obudziła mama. Przyszedł Damian. Natalia nie wiedziała co zrobić, przecież jak ona mu wytłumaczy dlaczego wczoraj tak po prostu uciekła?
- Cześć- powiedziała, ocierając oczy
- Hej Natka, dlaczego wczoraj tak szybko sobie poszłaś?- zapytał rozczarowany Damian, dziewczyna musiała skłamać nie miała innego wyjścia, nie przyzna mu się przecież, że go kocha.
- Bolała mnie głowa, poza tym nie chciałam Wam przeszkadzać- Natalia posmutniała, na nieszczęście on to zauważył
- Ej… dlaczego posmutniałaś? Chodź wybierzemy się na lody- Damian puścił oczko do niej po czym złapał ją za rękę i poszli. Po drodze chłopak zauważył nadchodzącego kolegę.
- Cześć Bartek! Natalia to Bartek- dziewczynie spodobał się chłopak i widać było, że ona jemu też, ponieważ chłopak jakby zahipnotyzował się w niej.
- Hej- powiedziała, lekko uśmiechając się do nowo poznanego chłopca.
- Yyy… Bartek!- Damian był trochę oburzony ta sytuacją, ale zaczął się śmiać
- Soory, dobra ja spadam bo Alex na mnie czeka, pa- chłopak uśmiechnął się do niej co ona odwzajemniała i  poszedł kilka razy obracając się i spoglądając na speszoną Natalię.
- Dobra, chodźmy już- zawołał Damian, który zauważył również, że dziewczyna zamyślona uśmiecha się do samej siebie. 

 -----------------------------------------------------------------------------------
Trochę trwało zanim opublikowałam ten rozdział, ale cóż. Miałam go wcześniej napisanego ;)
Dziękuję za tak wiele miłych komentarzy co mnie zdziwiło. Cieszę się również z tego, że mamy 3 odbiorców w Rosi i po jednym w Holandii i Niemcach  :D Nie spodziewałam się tego. 
Za tydzień opublikuję nowy rozdział, więc czekajcie ;) Ciekawe czy Natka spotka jeszcze Bartka... :)

poniedziałek, 23 lipca 2012

Rozdział I


Pewnego ranka, Natalia dostała sms-a od Oli:
"Hej, Natka! Będę u Ciebie za 5 minut :P".
Dziewczyna powoli zwlokła się z łóżka mając nadzieję, że rodzice nie będą dopytywać się o poprzedni wieczór. Zeszła na dolne piętro po czym, usiadła zabierając się do śniadania. Po chwili zaczął dzwonić dzwonek. Mała siostra Natalii poszła otworzyć drzwi, by starsza siostra mogła się najeść.
- Cześć Wika, jest siostra?
- Hej, pewnie, weźmiecie mnie dzisiaj ze sobą na zakupy? Proszę…  - Wiktoria zrobiła maślane oczka, żeby przyjaciółka siostry się zgodziła, ale jej proszenie i błagania jeszcze nigdy nic nie zdziałały.
- Zobaczymy czy Natka pozwoli- Ola puściła oczko do swojej młodszej koleżanki, po czym zdjęła buty i weszła do kuchni, zasiadając do stołu.
Natalia ucieszyła się na widok przyjaciółki , gdyż nie widziały się z ponad tydzień. Dziewczyny od razu zaczęły sobie opowiadać przeróżne rzeczy.
- Mamo!- zawołała Natalia- Możemy wziąć śniadanie do góry, bo Ola przyszła?
- Pewnie, cześć Olu. Jak było na wakacjach? - zapytała mama, wycierając ręce o fartuch. Piekła ulubiony placek Oli, co ona od razu zauważyła, patrząc w stronę piekarnika.
- Cześć ciociu! Dobrze, tylko szkoda, że Natalia nie mogła z nami pojechać, ale jak musiała pilnować Wiki to tudno - jej kąciki ust uśmiechały się ale w głębi duszy było jej smutno. Wiedziała, że jej przyjaciółka nie mogła jechać, więc trudno, ale tyle przygód, by ją tam czekało. Niektóre u Oli wywarły takie wrażenie, że nadal powraca do nich myślami.
Dziewczyny poszły na górę, po czym wygodnie rozsiadły się na łóżku i otwarły facebooka.  Dostępny był Damian! Chłopak, który od dawna podobał się Natce. Nikt o tym nie wiedział oprócz jej przyjaciółki. Obie zresztą wiedziały, że ona nigdy do niego pierwsza nie zagada. Poza tym nawet nie wiedziały czy ona jemu się podoba. Zawsze robił jej nadzieję, gdy po paru dniach się do niej nie odzywał, nawet nie powiedział "cześć". Przeszedł obojętnie. Dziewczyna postanowiła w roku szkolnym skupić się tylko na nauce i przyjaciółce, ale zawsze gdy zjawił się Damian ona jakby o wszystkim zapominała. Nagle pełne zdziwienia, oniemiały. Do dziewczyny pierwszy napisał Damian:
- Hej, Natka co tam? ;)- dziewczyna nie wiedziała czy odpisać, czy też udawać, że nie ma jej na stronie. W końcu odpisała.
- Cześć. W sumie to nic, jest u mnie Ola i nie mamy co robić, więc weszłyśmy na fejsa :D - dziewczyna odetchnęła z ulgą, że zdołała coś odpisać. Zawsze wstydziła się, że palnie coś głupiego, ponieważ często mówiła za dużo co już leżało w jej naturze.
- Aha, wyszłybyście dziś wieczorem na koncert Dżemu?- Natalia w duszy skakała i nie mogła się nacieszyć.
- Pewnie! A kto jeszcze będzie?
- Alex, to, o której po Was przyjechać?- dziewczyny zastanowiły się po czym odpisały.
- O 21.00 :D- Nagle do pokoju weszła Wiktoria i mówiła, żeby Ola już poszła, albo jak chce to z mamą i Natką pojechała do miasta na zakupy. Przyjaciółka wybrała oczywiście zakupy, ale jak zawsze najpierw się zapytała mamy Natki czy może. Nie chciała się wpraszać.

-----------------------------------------------------------------------------------

Juz niedługo pojawi się kolejny rozdział. Mam nadzieję, że na razie się Wam podobało, jak tak
zostawcie komentarz, a potem na dłuższą metę zostaniecie także obserwatorami ;)
Niedługo rozwinie się cała akcja książki i poznacie Agnieszkę :)

niedziela, 22 lipca 2012

Prolog

Natalia- 17 letnia dziewczyna wraz ze swoją przyjaciółką Olą zwalczają coraz to nowsze problemy. Wspólnie marzą o księciu z bajki. Natce wszystko układa się po dobrej myśli dopóki nie zjawia się Damian...