piątek, 31 sierpnia 2012

Rozdział VII


Natalia wracała do domu autobusem, ponieważ nie chciała na razie rozmawiać ani z Bartkiem ani z Damianem. Nie miała co robić, więc zagadała do chłopaka siedzącego koło niej.
- Cześć, jestem Natalia- uśmiechnęła się
- Hej mam na imię Rafał. Gdzie jedziesz?
- Do Śremu, a czemu pytasz?
- Aha mamy dużo czasu. Ja też mieszkam w Śremie- Natalii chłopak wydawał się miły chociaż coś w nim jej nie pasowało. Po dłuższym czasie gadania chłopak spytał jakie jest jej hobby, od razu odpowiedziała z szerokim uśmiechem na twarzy, że jazda konna. Najwidoczniej chłopak się zdziwił
- Naprawdę? To takie trochę rzadkie przynajmniej w moim towarzystwie, samych metalów, rocków i punków … Wiesz anarchia, jabole i tak dalej…- puścił do niej oczko. Przez tą podróż wiedzieli o sobie bardzo dużo, jakby od małego się znali. W końcu nadszedł czas rozstania, Natka musiała już wysiąść na przystanku, ale Rafał spytał się czy nie przeszłaby się z nim na spacer. Było już późno, lecz dziewczyna nie mogła odmówić. Na telefonie miała parędziesiąt wiadomości od Bartka i co chwilę wibrowała jej komórka.
- Czemu nie odbierasz?
- Bo nie.
- Pokłóciłaś się z kimś?
- Czy Ty wszystko musisz wiedzieć?!- lekko zdenerwowała się, ale po chwili go przeprosiła. Nie wiedziała dlaczego tak zareagowała. Tkwił w niej smutek i rozpacz z powodu Bartka, ale była na niego zła o to, że od początku nie jest z nią szczery.
- Musisz coś o mnie wiedzieć…- odezwał się Rafał. Niestety przeszkodził mu dzwonek Natalii
- Przepraszam, ale muszę już iść. Mama po mnie dzwoni, spotkamy się jeszcze?
- Pewnie. Możesz tu być jutro o 16.00?
- Spoko- uśmiechnęła się i odbiegła w stronę rzeki.
Całą noc nie mogła zasnąć. Myślała tylko o nich dwóch. Z jednej strony nie chciała spotykać się z Rafałem, ponieważ Bartek mógłby ująć to jako zdradę, ale z drugiej strony musiała odpocząć od niego i pogadać o tym z kimś innym. Nie mogła się doczekać na zobaczenie się z tajemniczym chłopakiem, którego poznała poprzedniego dnia. Rano weszła na facebooka. Nie było nic nowego. Nagle napisał do niej Bartek.
- Cześć, naprawdę przepraszam Cię. Nie chciałem tego, ale też nie chciałem, żebyś mnie wykorzystała jak Agnieszka…
- Jak mogłeś tak o mnie pomyśleć?
- Wybacz mi, proszę…
- Podaj mi chociaż jeden powód dla, którego miałabym to zrobić.
- Bo Cię kocham!- Natalii łzy napłynęły do oczu nie wiedziała co robić. Przecież to są poważne słowa.
  ----------------------------------------------------------------------------------
Znowu przepraszam Was, że tak późno dodałam ten rozdział. 
Miałam na niego pomysł tak jak i na następne, tylko, że byłam na koniach i ostatnie dni też, ponieważ chcę jakoś wykorzystać koniec wakacji,
 poza tym przygotowuję się do zawodów. 
I proszę, jak przeczytałaś skomentuj ;)
Następny rozdział nie wiem kiedy dodam, bo teraz będzie masa nauki.
 Pewnie tak za ok. tydzień.
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz