Natalia ocknęła się i nie wiedziała gdzie jest. Po chwili przypomniała
sobie o wczorajszym wyznaniu Bartka. Nie okazywała szczególnej radości ale w
duchu skakała ze szczęścia. Niestety nic nie mogła więcej sobie powtórzyć w
myślach. Chłopak leżał koło niej słodko uśmiechając się. Dziewczyna chciała wstać
i przejść się sama, ponieważ była 5.00 nad ranem, ale niestety Bartek obudził
się gdy Natalia przypadkowo go szturchnęła przy otwieraniu namiotu.
- Gdzie idziesz?- powiedział wpół obudzony chłopak
- Przejść się, przepraszam, że Cię obudziłam
- Nic się nie stało. Mogę pójść z Tobą?- spytał się Bartek z
nadzieją, że ta się zgodzi
- Pewnie!- na twarzy pojawił się lekki uśmiech po czym oboje
wyszli z namiotu idąc w kierunku pomostu.
Gdy już tam doszli, usiedli. Artek spojrzał w głębokie oczy Natalii.
- Przepraszam, że wczoraj tak pojechałem z tym… no wiesz-
Bartek się speszył
- Nie masz za co pzrepraszać- dziewczyna zamyśliła się i nie
wiedziała czy mu powiedzieć, ale w końcu zebrała się na odwagę- Ty mi też się
podobasz…
Nastała cisza. Oboje wpatrywali się nawzajem w oczy. Nie
wiedzieli co powiedzieć, ale rozumieli się. Zaczeli o sobie opowiadać. Nikt nie
umiał przestać mówić. Popołudniu przyszedł do nich Alex z Olą.
- Cześć- przywitała się Natalia
- Hej! Czemu nie jesteście z nami? Idziecie z nami na
plaże?- Natka popatrzała na Bartka dając mu znać, żeby pozostali jeszcze.
Chociaż chwilkę.
- Nie, zostaniemy tu…- powiedział uśmiechając się chłopak
- Dobra jak by co to macie kluczyki od skutera- Alex rzucił
w stronę Bartka. Po tym jak odeszli chłopakowi przyszedł pomysł do głowy
- A może pojedziemy gdzieś?
- Ale gdzie?
- Dowiesz się potem. Zakładaj kask i wsiadaj- uśmiechnął
się. Po męczącej podróży dziewczyna się zdziwiła. Skąd Bartek wiedział, że
kocha od małego jeździć konno?!
- I co? Może być?- chłopak puścił oczko do niej
- Jeszcze się pytasz? Dziękuje!- atalia przytuliła Bartka
- Dobra,chodź bo nie zdążymy- chłopak chwycił ją za rękę i
pobieli do stajni po czym wybrali konie, na których chcieliby jeździć.
Wyprowadzili je z boksu i zabrali potrzebne rzeczy do czyszczenia koni takie
jak zgrzebło. Koło nich pojawił się instruktor
- Cześć Bartek. Widzę, że masz dziewczynę- Natalia spuściła
oczy na dół i zaczęła błądzić po wielkim pomieszczeniu
- Jeszcze nie- uśmiechnął się do niej Bartek
- Dobra, wiesz jak przygotować konie ja muszę iść, bo mam
lekcje z dziećmi. Jak chcecie, możecie pojechać w teren. Miłej zabawy!- odszedł
po czym zaczęli czyścić konie i wreszcie pojechali. Najpierw musieli stępować.
Gadali i gadali.
- To co? Może mały wyścig?- Natalia przytaknęła głową co oznaczało, że jest gotowa- kto pierwszy przy lasku!
Obydwoje zaczęli galopować. Było cudownie! Gdy zakończyli
wyścig, który oczywiście wygrała dziewczyna pojechali przez las docierając do
małego stawku. Zsiedli z koni i pobiegli do niego. Był już zachód słońca, więc
widoki były wspaniałe. Natalia wpadła w ramiona Bartka i mocno go przytuliła
- Dziękuje…- Po czym spojrzała głęboko w oczy. Nagle Bartek
ją pocałował. Dziewczyna nie zaprzeczała, ale wiedziała, że to dzieje się zbyt
szybko. Odpowiedziała mu buziakiem. Jeszcze przez chwilę byli w swoich
objęciach. Wrócili do stajni po czym pojechali nad jezioro. Paliło się już
ognisko, więc usiedli i ogrzali się rozmawiając na róże tematy. Po męczącym
dniu Natka musiała się położyć, więc Bartek odprowadził ją do namiotu i na
koniec pocałował ją lekko w czoło.
- Dobranoc…
----------------------------------------------------------------------------------
Jak spodobało się Wam moje opowiadanie to proszę komentujcie, ponieważ nie wiem czy je wgl pisać, ponieważ nie wiem czy je ktoś czyta i czy Wam si podoba.
W następnym rozdziale może być trochę kłótni :( Postaram się opublikować go w poniedziałek najpóźniej we wtorek ;)
Ty się jeszcze pytasz czy ktoś to czyta? to jest zaj*bis*e.! Bardzo mi się podoba. :)
OdpowiedzUsuńPo ile oni mają lat?
ps.: Niezła dupa z tego Bartka. ;)
+ obserwuję. ;]
Boniu , boniu ! Pisz dalej ;d Walne tu zaraz jak nie dostanę nowego rozdziału ... ! ;D
OdpowiedzUsuńfajne!
OdpowiedzUsuń+ zapraszam do mnie: rysujacmarzenia.blogspot.com